Są wnętrza, które zachwycają detalem i takie, które przede wszystkim zmieniają sposób, w jaki się w nich żyje. Projekt RUUM studio w warszawskiej 19. Dzielnicy zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii. To przestrzeń wyciszona, pełna światła i szlachetnych materiałów, w której każdy element podporządkowany jest idei komfortu. Włoskie wzornictwo spotyka się tu z architektoniczną dyscypliną, a minimalizm wcale nie oznacza chłodu, lecz świadomie i precyzyjnie budowaną atmosferę.
Mieszkanie o powierzchni 100 m² powstało z myślą o trzyosobowej rodzinie. Marlena Tomczak i Maria Rogalińska z RUUM studio od początku chciały stworzyć wnętrza, które będą spokojnym tłem dla codzienności mieszkańców. Zamiast efektownych kontrastów postawiły na subtelny mariaż faktur i proporcji. Po przekroczeniu progu mieszkania pierwsze wrażenie buduje tu światło. Przeszklenia niemal na całej wysokości sprawiają, że wnętrze przez cały dzień zmienia swój charakter. Miękkie, lniane zasłony filtrują promienie słońca, a naturalne światło wydobywa rysunek drewna, kamienia oraz tkanin.
Architektki zrezygnowały z podziałów, dzięki czemu kuchnia, jadalnia i salon funkcjonują jako jedna otwarta przestrzeń. Poszczególne strefy zostały oddzielone materiałami i wyposażeniem. Jadalnia staje się naturalnym centrum domu i miejscem, które równie dobrze sprawdza się podczas rodzinnych posiłków czy spotkań z przyjaciółmi. Jej dominantę stanowi masywny stół IWC Home, zestawiony z tapicerowanymi krzesłami Oleandro Calligaris, których miękkie, niemal rzeźbiarskie oparcia wprowadzają do wnętrza lekkość i wizualną miękkość. Te same linie kontynuują hokery Calligaris ustawione przy kuchennej wyspie, dzięki czemu cała strefa dzienna zachowuje spójną estetykę. To charakterystyczny dla włoskiej marki sposób projektowania. Formy są eleganckie, ale przede wszystkim ergonomiczne i tworzone z myślą o codziennym użytkowaniu.


Kuchnia jest równie oszczędna w wyrazie, co dopracowana w detalach. Monumentalna wyspa wykończona spiekiem Marazzi sprawia wrażenie wykutej z jednego bloku kamienia. Jej wyraziste użylenie kontrastuje z ciepłą zabudową w naturalnym fornirze i minimalistycznymi białymi frontami, tworząc kompozycję opartą na równowadze pomiędzy chłodem kamienia a ciepłem drewna. Brak uchwytów i ograniczona liczba widocznych sprzętów pozwalają zachować architektoniczną czystość.

Salon zbudowano wokół miękkiej, modułowej sofy IWC Home. Zestawiona z niskim stolikiem i miękkim dywanem tworzy domową wyspę relaksu. Nawet ściana telewizyjna została potraktowana niezwykle oszczędnie. Zamiast dekoracji pojawia się tu przyjemny „oddech” pomiędzy elementami.
Całe mieszkanie spaja naturalna podłoga Charme Parquet w ciepłym odcieniu drewna łagodząca minimalistyczną architekturę i dojadająca wnętrzu domowego charakteru. Klimat zmienia się po zmroku za sprawą oświetlenia Labra. Dyskretne oprawy nie konkurują z architekturą, lecz wydobywają strukturę materiałów i budują wieloplanową atmosferę światłem.

Na uwagę zasługuje również konsekwencja projektowa widoczna poza strefą dzienną. W sypialni dominuje luksus i nastrojowe światło, dzięki którym przestrzeń przypomina butikowy hotel. Najbardziej wyrazistym elementem jest tu zabudowa wykończona ciemnym fornirem o szlachetnym rysunku drewna. Pokój dziecka pozostaje z kolei jasny i uporządkowany, ale dzięki subtelnym kolorystycznym akcentom zyskuje bardziej swobodny charakter.

Projekt RUUM studio pokazuje, że współczesny luksus coraz częściej definiowany jest przez jakość przestrzeni, a nie ilość przedmiotów. W świecie, w którym wnętrza często projektuje się z myślą o zdjęciu, te powstały z myślą o codziennym życiu. Są spokojne, wyważone i pozbawione zbędnych gestów. Architektki stworzyły projekt, który nie narzuca się swoją obecnością i każdego dnia pracuje na komfort mieszkańców. Właśnie taka architektura wnętrz najpiękniej opiera się upływowi czasu.





















